Gemzar w raku jajnika

nikanika

Temat: rak jajnika
Cześć Magda
Trochę nie rozumiem sytuacji Twojej mamy głównie za sprawą operacji sprzed 6
lat i rozpoznaniu raka (jajnika?) 13 miesięcy temu. Dlaczego Twoja mama dostała
6 kursów chemii PC jeśli markery rosły? Gosia dostaje Gemzar 1600mg w
połączeniu z Carboplatyną 350 mg podawanej 1 i 8 dnia i kolejna sesja za dwa
tygodnie. Tą chemię znosi nadspodziewanie dobrze objawy typowe po chemii są
tylko 1 dnia kiedy podawana jest Carboplatyna, ale nienasilone. 8 dnia kiedy
jest tylko Gemzar praktycznie nie ma żadnych objawów. Porównując poprzednie
chemie Gosi i samopoczucie to ta jest "rewelacyjna". Czy w związku z
zawirowaniami parametrów szpiku u Twojej mamy lekarze nie proponowali włączenia
np. Neupogenu? Bóle kończyn mogą być wywołane podawaniem chemii, no ale też
obniżonymi parametrami szpiku. Dobrze, że Twoja mama dostała krew. Gdzie Twoja
mama się leczy, bo Gosia w szpitalu na Pomorzanach, ale sam punkt podawania
chemii w mojej ocenie biorąc pod uwagę wszystko jest beznadziejny. Jeśli
potrzebujesz informacji w temacie raka jajnika śmiało pisz. Jeśli jesteś ze
Szczecina lub okolic jest nawet mozliwe spotkanie z nami i porozmawianie, jeśli
czujesz taką potrzebę. Nie widzę żadnych przeszkód, bo taka rozmowa jest
łatwiejsza niż na forum lub na GG, ale możesz również mnie łapać na GG podałem
numer w poprzednim poście. Dzisiaj jeszcze jestem przez godzinę, a dopiero
jutro będę zaglądał na forum. Trzymaj się i pamiętaj walczyć trzeba, chociaż to
trudna i nierówna walka. Pozdrów mamę
Robert


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,37372,38618667,38618667,rak_jajnika.html



Temat: rak jajnika
Witaj
U nas jest na razie wszystko pod kontrolą. Gosia kończy piąty cykl chemii,
którą znosi dobrze, a problemy jelitowe są od dwóch tygodni mniej nasilone, a
co za tym idzie niedokuczliwe i Gosia czuje się znacznie lepiej. Często
zaglądam na forum, no ale w temacie raka jajnika nikt w sumie niepisze, to i ja
się nie odzywam. Nie zabieram głosu w tym o czym nie wiem lub nie mam
wyrobionego własnego zdania. Odnośnie mamy Ewy to wiem, że zaczęła chemię
Gemzar w Łodzi, ale zgłaszała problemy z komputerem i teraz się nie odzywa.
pozdrawiam
Robert i dzięki za pamięć
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,37372,38618667,38618667,rak_jajnika.html


Temat: rak jajnika
Gemzar (gemcytabina) jest stosowany w przerzutowym raku jajnika lub gdy
chemioterapia pierwszego rzutu była nieskuteczna. Może być stosowany w
monoterapii, ale też w połączeniu najlepiej z Carboplatyną, co może wspomóc
efekty leczenia. Chyba, że jesteś uczulona już na Cisplatynę i jej pochodne jak
Carboplatyna. Leczenie Gemzarem przy spadkach leukocytów może być wspomagane
czynnikiem wzrostu Neupogen, aby podnieśc ilośc leukocytów. Chemioterapia
najcześciej nie powoduje wypadania włosów, ale reguły nie ma i jest uważana za
chemię w odczuciu wielu pacjentów za lżejszą w gorszym samopoczuciu. Brak
objawów nie może powodować ocen, że to chemia jakaś ochronna i że może jeszcze
nie działa. Gemzar jest dobrym cytostatykiem, który może doprowadzić do
ponownej remisji choroby, ale jak szereg innych leków stosowanych w raku
jajnika powoduje wiele skutków ubocznych niekoniecznie odczuwalnych.
Na temat Gemzaru możesz trcohę poczytać m.in. tutaj
www.przychodnia.pl/el/leki.php3?s=3&d=e&p1=2&lek=2546
Napisz jak dostajesz ten Gemzar i dlaczego się lekarze na niego zdecydowali.
pozdrawiam Robert
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,37372,38618667,38618667,rak_jajnika.html


Temat: Kochani, co dalej???
Nie orientuję się bardzo w leczeniu raka trzustki, ale znam cytostatyk Gemzar.
Myślę, że spokojnie powinnaś porozmawiać z lekarzem , jak możesz tacie pomóc i
nie naciskać już na podanie krwi, bo lekarze sami będą wiedzieli czy jest taka
konieczność czy nie. Moja żona miała nizszy poziom HGB 5,77 mmol/l i nie było
konieczności przetaczania krwi, a dostawała bardziej toksyczną chemię w raku
jajnika. Gemzar sam w sobie jest cytostatykiem dość dobrze tolerowanym przez
pacjentów i uważany jest za mało toksyczny w porównaniu do innych bardziej
agresywnych i toksycznych leków. Napewno nie jest to chemia obojętna dla
organizmu, ale akurat w raku trzustki to jest chyba obecnie najlepszy lek i
dodatkowo radioterapia, czyli wydaje się, że tata jest prowadzony optymalnie.
Musisz mieć jednak świadomość, że jest to leczenie paliatywne. Nie rezygnujcie
z chemii i z tego co proponują lekarze, ale rozmowa byłaby z lekarzem wskazana.
Życzę siły i wytrwałości
pozdrawiam serdecznie
Robert
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,37372,52712344,52712344,Kochani_co_dalej_.html


Temat: RAK JAJNIKA
Jest trochę osób na tym forum, które walczą z rakiem jajnika. Jak możesz napisz
konkretniej jakie leczenie mama dotychczas przeszła (operacje i co zrobiono,
gdzie istnieje obecnie choroba, co dzieje się z markerem CA125). Chociaż z tego
co czytałem w rozbudowanym wątku "raka jajnika" to jeśli mama na początku
choroby miała podawany Gemzar, to można z tym bardzo dyskutowac, dlaczego tak
postąpiono. Napisz jakiej pomocy potrzebujesz i ile lat ma mama. Więcej
konkretów w tym rozpoznanie histopatologiczne ułatwić może jakąś pomoc.
pozdrawiam Robert
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,37372,63810466,63810466,RAK_JAJNIKA.html


Temat: Jak zatrzymać wypływanie płynów?
Wygląda na to, że to chyba rak jajnika. Mogłabyś napisac rozpoznanie
histopatologiczne? Ta czerwona chemia to prawdopodobnie schemat PAC. Czy Twoją
mamę podczas tych ostatnich 9 chemioterapii w jakiś sposób kontrolowano
(markery,USG), bo wygląda na to, że bez sensu podawano mamie tak długo ten
schemat chemii. W raku jajnika jest jeszcze parę leków, które można byłoby
zastosować np. Gemzar+Carboplatyna oczywiście to jest uzależnione od stanu
Twojej mamy czy nie ma przeciwskazań do leczenia chemioterapią. W zasadzie są
trzy sposoby na wodobrzusze. Skuteczna chemioterapia, która powstrzyma ten
proces, usunięcie płynu w czasie zabiegu operacyjnego i wdrożenie leczenia
chemią i ostatni, to sukcesywne usuwanie płynu z jamy brzusznej za pomocą
punkcji. Furesemid to środek moczopędny i może mieć jakiś wpływ wtedy, kiedy
wodobrzusze się zatrzymało. Gdzie Twoja mama jest leczona, może warto byłoby
skosnultować z innym lekarzem, skoro obecni nie chcą nic robić.
pozdrawiam Robert
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,37372,63840511,63840511,Jak_zatrzymac_wyplywanie_plynow_.html


Temat: raj jajnika cd..interferonu gamma??
raj jajnika cd..interferonu gamma??
Witam,
Załozylam kontynuuacje watku o raku jajnika, bo tamten pierwszy ma tak wielka
ilośc postów.
Strasznie się ucieszyłam jak znalazłam tą listę dyskusyjną. Przeczytałam o
zmaganiach Gosi z choroba i moze mi ktos coś doradzi?

Czuję się strasznie samotna z chorobva mojej Mamy, swiat gdzies pedzi
a ja patrze na jej cierpienie, ile mozna przejsc chemii i ile to wszystko moze
trwac.
Moja Mama mna 59 lat i od 3 lat walczy z chorobą, lekarze nie dawali jej
wiekszych sznas, choroba zosatłą wykryta w poznym stadium IIId z wodobrzuszem,
po wycieciu wszytskiego co sie dało, chemioterapii u chemioterapii dootrzewnowej
brzuch był czysty i na pół roku był spokój.
Po tym czasie choroba sie wznowiła, Mama ma mały przerzut w okolicach aorty
a brzuch i wszystko jest czyste.
Był juz topotekan ale nie skonczyla tej chemii bo miala zbyt slabe wyniki
krwi, topotekan pomagał zbić markery, pozniej gemzar, ktory jedynie nie
powodował wzrostu markerów. Mama jest wyczerpana chemiami ale jej stan ogólny
jest dobry i psychiczny tez, bardzo chce zyć.
Dodam ze jest leczona na Szaserów w Warszawie u doktora Bodnara.
Mama ma raka jajnika nabłonkowego.
Wlasciwie widze ze lekarze juz nic nowego nie proponują dlatego szukam sama.
DO Roberta czy w tym przypadku mozna probować z tym interferonem?
Gdzie się zglosić, jak zabiegać?
Czuję ze jeszcze nie jest dla niej za pózno.
Czy megachemia jest polecana tylko osobom młodym? Nie wiem czy tu Warszawie
coś takiego robią..
Dzieki za wszelkie wskazówki.
pozdrawiam
Beata

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,37372,62116931,62116931,raj_jajnika_cd_interferonu_gamma_.html


Temat: rak jajnika
rak jajnika
Razem z moją żoną Gosią od ponad czterech lat walczymy z rakiem jajnika.
Zakładając nowy wątek chcemy podzielić się z innymi wiedzą i doświadczeniem w
temacie tego nowotworu. Forum Onkolink już nie ma, a jego zamiennik Onkonet
spełnia bardziej rolę porad czysto medycznych, a jak wiemy nie tylko takie
porady są potrzebne ludziom zmagającym się z chorobą nowotworową.
Nasza historia w skrócie wygląda tak:
Choroba wykryta w styczniu 2002 roku. Pierwsza operacja zwiadowcza w
Szczecinie, potem chemioterapia Taxol+Cisplatyna oraz Vepesid+Cisplatyna.
Druga operacja w lipcu 2002 radykalna i chemia w schemacie PAC. W Gdańsku w
marcu 2003 roku u p. Prof.Emericha trzecia operacja sprawdzająca i chemia
dootrzewnowa. Czwarta operacja w Gdańsku sprawdzająca i całkowita remisja
choroby, która trwała 23 miesiące. Wznowa choroby na przeponie, otrzewnej i
wątrobie w maju 2005 Piąta operacja czerwiec w Gdańsku usunięcie zmian oraz
nieznaczna termoresekcja wątroby. Zalecona chemia Gemzar+Carboplatyna w
Szczecinie. Zawirowania proceduralne z uzyskaniem refundacji spowodowały, że
zgoda przyszła we wrześniu. W międzyczasie konsultacja w DCTK we Wrocławiu u
p. Prof. Lange, który zaproponował megachemię wraz z przeszczepem komórek
krwiotwórczych. Nie podjęto leczenia w Szczecinie, a leczenie w DCTK
rozpoczęło się w październiku. Była Chemia mobilizująca szpik Endoxan oraz
Neupogen i separacja komórek krwiotwórczych. Po tym Gosia zaczęła się gorzej
czuć głównie za sprawą utrzymującej się gorączki. Megachemię z przeszczepem
dokonano w połowie grudnia.Choroba za sprawą gorączki prawdopodobnie się
rozszałała przed przeszczepem. W tej chwili badanie KT to potwierdza, bo na
wątrobie są licze zmiany. Prawdopodobnie opóźnienia w leczeniu przekładają
sie na taki aktualny obraz choroby. Pod koniec lutego rozpoczęła się w
Szczecinie chemioterapia Gemzar+Carboplatyna. Gosia jest w dobrej formie, nie
gorączkuje i z nadzieją patrzymy na pozytywne efekty kolejnego leczenia.

Gosia i Robert ze Szczecina

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,37372,38618667,38618667,rak_jajnika.html


Temat: rak jajnika
WItam,

moja mama tez choruje na raka jajnika, mieli podac teraz gemzar , ale mama nie
jest w najlepszym stanie i jeszcze zwlekaja lekarze z ta decyzja.
Jakos nie mam najlepszych przeczuc, ale dopoki zyje, to zawsze jest nadzieja.
Trzymajcie sie.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,37372,38618667,38618667,rak_jajnika.html


Temat: raj jajnika cd..interferonu gamma??
Czesc,
Moja Mama była 2 lata leczona u dr Bodnara na Saszerów.
Dodam ze na Saszerów jest oddzielnie oddział ginekologii, gdzie sa operacje i
oddzielnie
onkologia, gdzie trafiają pacjenci z roznymi rodzajami raka do prof. Szczylika
i gdzie głownie podaje się chemię.
po kolei
1. Rozpoznanie na Saszerów- miesiące czekania na operacje- oddział ginekologii,
prof. Baranowski i dr. Bączkowski który jest tam ordynatorem, obydwaj są moim
zdaniem swietnymi specjalistami i cały oddział jest prowadzony bardzo sprawnie,
moim zdaniem zrobili 2 dobre operacje. Osysanie wody a pozniej wycięcie reszty
zmian po chemii.

2. Pozniej przekazali mamę na oddział onkologii do dr Bodnara. Taxol i pół roku
przerwy i wznowa i od 2 lat po wznowie nie ma zadnego konkretnego leczenia.
pakują kolejne chemie, topotekan, gemzar, doxyrubicynę, markery trochę
przestawały rosnąc a teraz skoczyły do 300Ca. Zadnego pomysłu tylko kolejne
proby chemii.

Dr. Bodnar podał 3 razy Doxyrubicyne, mimo ze to zwaliło mamę z nog, markery
rosły, czyli było widać ze to nie działa, niepotrzebne..Bodnar powiedział nam,
nie mam czasu teraz bede za miesiąc porozmaiamy, miesiac to wieki i zostawił nas
z niczym.

Dlatego pojechalismy na konsultacje do prof Emericha, powiedzial zeby
zasugerowac lekarzom, zeby ponownie podac taxol i zrobic termoablzję wątroby.
Pokiwał głową ze po co te ostanie chemie skoro nie działa..On był za ponowną
operacja i dopiero chemią.
Niestety delikatne sugestie u prof. Szczylika nic nie dały, powiedział -taxol
nie, mam swoj pomysl i nie zmienię zdania, jesli Emerich chce niech do mnie
zadzwoni ja go przekonam. Nawiasem mowiac zaproponowal jakąs chemie, niepamietam
teraz nazwy o ktorej czytałam ze nie dziala wcale, mam podejrzenia ze to badania
kliniczne tamtejszych lekarzy i ze traktują mamę jak krolika, pycha nie
skłania ich do konsultacji i zmiany zdania.
Emerich w rozmowie telefonicznej powiedzial ze ta chemia co Szczylik
zaproponowal nie zadziała i zaproponowal leczenie w Gdansku ale wkurzal sie ze
po co jechac na Taxol az do Gdanska, czy oni nie mogą zmienic zdania i mama by
tylko przyjechala na operacje do Gdanska...

3. Mama pojechala na Taxol do Gdanska. Emerich palcami ja zbadał i stwierdzil ze
jest guz wielkosci mandarynki ktorego w Wawie " nie zauwazyli" nawet i ze
najpierw trzeba to wyciac, bo bez tego chemia nie ma sensu i teraz przygotowuje
mamę na wtorek na operację...
Nie wiem jak mozna nie zdiagnozowac guza, oni skupili sie na watrobie i
przerzucie koło aorty jakims guzku, na który Emerich machnąl reką, ostatnio nie
badali w wawie mamy ginekologicznie, tylko walczyli samą chemią.
Moim zdaniem to jednak spore błedy, brak leczenia całosciowego, ogolnego wglądu
a tylko testowanie kolejnych chemii, niepodejmowanie dialogu co do sposobu
leczenia. Generalnie jestem niezadowolona z prof Szczylika, dr Bodnar okazal sie
ze lekcewazy jednak ludzi.
Generalnie nie walczą, wlasciwie oni byli zdiwieni ze mama jeszcze zyje, wydaje
mi sie ze w Waiwie po prostu czerpia zyski z badan z firm farmaceutycznych na
dzialaniu chemii a nie sa zainteresowani autentyczna walką o pacjenta.
Dodoam ze w Gdansku Emerich specjalizuje sie w raku jajnika a nie jak w wawie,
wszelkie raki i wlasciwie niby Bodnar sie w tym kierunku specjalizuje ale
on nie jest chirurgiem jak Emerich i nie potrafi zalecic dodatkowych zabiegów
jak termoablzaję, nie informuje pacjenta ze są takie mozliwosci...ehhh

Dodam ze Bodnar zosatwil mamie port po chemii dootrzewnowej i 2 lata z tym zyje
ale Emerich powiedzial ze tak nie mozna, ze to trzeba wyjąc...ze tak sie nie
robi...generalnie w trudniejszych przypadkach raka jajnika - Saszerów- onkologia
sie nie sprawdza....







Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,37372,62116931,62116931,raj_jajnika_cd_interferonu_gamma_.html


Powered by wordpress | Theme: simpletex | © nikanika